Powrót do bloga

Cesja leasingu samochodu, jak bezpiecznie przejąć lub oddać auto

Przeczytaj w 10 min
Zrodlo: Materialy prasowe producenta (caricos.com, OEM press) | Autor: ? | Licencja: ? |

Cesja leasingu samochodu, jak bezpiecznie przejąć lub oddać auto

W ogłoszeniu wszystko wygląda dobrze: dwuletnia Skoda Octavia, niewielki przebieg, rata 1350 zł netto i tylko 24 miesiące do końca umowy. Trzeba zapłacić 10 tys. zł odstępnego, ale cena nadal wydaje się atrakcyjna. Problem w tym, że sama rata mówi niewiele. Liczą się również wykup, opłata za zmianę korzystającego, stan samochodu oraz warunki zapisane drobnym drukiem.

Dla obecnego leasingobiorcy cesja bywa sposobem na wyjście z niepotrzebnego zobowiązania bez kosztownego zrywania umowy. Przejmujący może natomiast wejść w gotowe finansowanie i szybko odebrać auto. Może. Nie każda taka transakcja jest okazją, a zgoda obu przedsiębiorców nie wystarcza do jej przeprowadzenia.

Co właściwie przejmuje nowy leasingobiorca?

Nie kupuje samochodu od dotychczasowego użytkownika. Właścicielem auta nadal pozostaje firma leasingowa. Nowy korzystający wchodzi w prawa i obowiązki wynikające z istniejącej umowy: płaci pozostałe raty, ubezpiecza pojazd zgodnie z wymaganiami finansującego, odpowiada za jego stan i uzyskuje możliwość wykupu, jeśli przewidziano ją w umowie.

Najczęściej dotyczy to leasingu operacyjnego zawartego przez przedsiębiorcę. W leasingu konsumenckim możliwości mogą być węższe, zależnie od regulaminu konkretnej firmy. Przejęcie leasingu zawsze wymaga zgody finansującego. Ustalenia między oddającym a przejmującym, nawet potwierdzone umową lub przelewem odstępnego, nie przenoszą praw do auta bez akceptacji leasingodawcy.

Trzeba też odróżnić cesję od potocznie rozumianego „przepisania samochodu”. To formalna zmiana strony umowy, zwykle dokonywana w drodze porozumienia lub aneksu podpisywanego przez trzy podmioty.

Kiedy ten ruch ma sens?

Z perspektywy oddającego odpowiedź jest dość prosta. Firma ograniczyła zatrudnienie, dostawczy Volkswagen Crafter przestał być potrzebny albo rata zaczęła ciążyć po utracie kontraktu. Zamiast wypowiadać umowę i rozliczać ją przed terminem, przedsiębiorca znajduje podmiot gotowy przejąć zobowiązanie.

Wcześniejsze rozwiązanie leasingu często oznacza sprzedaż auta przez finansującego i rozliczenie uzyskanej kwoty z pozostałym zadłużeniem. Jeżeli samochód zostanie sprzedany poniżej oczekiwań, różnicę pokrywa leasingobiorca. Dlatego cesja może ograniczyć stratę, choć nie zawsze pozwala odzyskać wpłatę początkową.

Przejmujący korzysta wtedy, gdy bieżąca wartość auta jest wyższa niż suma pozostałych kosztów. Znaczenie mają również warunki zawarte kilka lat wcześniej. Umowa ze stałą, niską marżą albo korzystnym wykupem może być bardziej atrakcyjna niż nowe finansowanie.

Bywa też odwrotnie. Krótki okres pozostały do końca umowy potrafi oznaczać wysoką ratę, a duże odstępne odbiera transakcji ekonomiczny sens. Szybki odbiór samochodu nie powinien zastępować kalkulacji.

Najpierw liczby, potem oględziny

Przed rozmową o odstępnym poproś obecnego leasingobiorcę o dokumenty:

  • harmonogram wszystkich rat pozostałych do zapłaty;

  • wysokość i termin wykupu;

  • aktualne saldo oraz potwierdzenie braku zaległości;

  • tabelę opłat firmy leasingowej;

  • polisę, historię szkód i warunki GAP, jeśli został wykupiony;

  • umowę wraz z aneksami i regulaminem;

  • informacje o serwisie, naprawach i przebiegu.

Następnie zsumuj raty, wykup, opłatę cesyjną, odstępne oraz wydatki czekające w najbliższych miesiącach. Wymiana opon w BMW serii 5, serwis automatycznej skrzyni czy komplet hamulców w dużym SUV-ie potrafią dołożyć kilka tysięcy złotych tuż po odbiorze.

Porównuj kwoty na tej samej podstawie. Cena rynkowa brutto nie powinna być bezpośrednio zestawiana z sumą rat netto. Trzeba uwzględnić VAT, sposób jego odliczania oraz to, czy podobne auta są oferowane na fakturę VAT 23%, czy w procedurze VAT-marża.

Przykład: auto jest dziś warte około 100 tys. zł brutto, a pozostałe raty i wykup wynoszą łącznie 76 tys. zł brutto. Dotychczasowy użytkownik żąda 20 tys. zł odstępnego. Po doliczeniu 1200 zł opłaty za cesję przewaga nad ceną rynkową niemal znika. Jeśli samochód wymaga jeszcze serwisu za 4 tys. zł, okazja istnieje już tylko w treści ogłoszenia.

Jak wygląda procedura?

Najpierw obecny korzystający zgłasza w firmie leasingowej zamiar przeniesienia umowy. Finansujący przekazuje formularze i listę dokumentów wymaganych od nowej firmy. Zwykle są to dane rejestrowe, dokument tożsamości reprezentanta, informacje finansowe oraz zgody na weryfikację w bazach.

Nowy leasingobiorca przechodzi ocenę. Fakt, że umowa jest już spłacana od dwóch czy trzech lat, nie oznacza automatycznej zgody. Leasingodawca może odmówić, poprosić o poręczenie, wyższą wpłatę albo dodatkowe dokumenty. Zdarza się też, że nie akceptuje firm działających zbyt krótko.

Po pozytywnej decyzji strony otrzymują dokument cesji i rozliczenie opłat. Dopiero po jego podpisaniu, opłaceniu wymaganych należności oraz wskazaniu daty przejęcia powinno dojść do przekazania pojazdu.

Nie płać całego odstępnego wyłącznie na podstawie obietnicy z ogłoszenia. Bezpieczniej powiązać płatność z wejściem cesji w życie. W umowie między przedsiębiorcami należy zapisać, co stanie się z pieniędzmi, jeśli leasingodawca wyda decyzję odmowną.

Przy odbiorze potrzebny jest protokół. Wpisz przebieg, liczbę kluczyków, wyposażenie, widoczne uszkodzenia, stan opon oraz datę przekazania. Dołącz zdjęcia. To krótki dokument, który potrafi zakończyć późniejszy spór o zarysowany zderzak albo brak drugiego kompletu kół.

Ile to naprawdę kosztuje?

Opłata pobierana przez leasingodawcę często mieści się w granicach 500–1500 zł netto, ale nie jest to stawka ustawowa. W konkretnych tabelach opłat może być wyższa. Czasem osobno naliczana jest weryfikacja nowego klienta, przygotowanie aneksu lub zmiana danych w dokumentacji ubezpieczeniowej.

Odstępne jest natomiast kwotą ustalaną między stronami. Oddający próbuje w ten sposób odzyskać część wpłaty początkowej albo wartości, którą zbudował przez spłacone raty. Nie ma jednak zasady, że wpłacone wcześniej 30 tys. zł automatycznie uzasadnia takie samo odstępne. Liczy się obecna wartość pojazdu i suma zobowiązań, które pozostały w umowie.

Gdy auto jest warte mniej niż pozostałe raty z wykupem, sensowne odstępne może wynosić zero. Czasami to oddający powinien dopłacić, aby ktoś zgodził się przejąć niekorzystny kontrakt.

Dochodzi rozliczenie podatkowe. Odstępne między przedsiębiorcami powinno być prawidłowo udokumentowane, zwykle fakturą. Sposób ujęcia kosztu oraz odliczenia VAT zależy od wykorzystania samochodu i sytuacji podatnika, dlatego przed przelewem dobrze skonsultować dokumenty z księgowym.

Haczyki, których nie widać w racie

Największe ryzyko stanowi niejasny stan prawny i techniczny auta. Cesja auta w leasingu nie zwalnia z dokładnych oględzin. Samochód należy sprawdzić tak samo jak używany pojazd kupowany za gotówkę: pomiar lakieru, diagnostyka, historia serwisowa, podwozie i odczyt błędów. Finansujący jest właścicielem, ale nie gwarantuje, że poprzedni kierowca dbał o turbosprężarkę czy wymieniał olej częściej niż wymagało minimum serwisowe.

Sprawdź także:

  • czy umowa ma oprocentowanie stałe, czy zmienne;

  • czy ubezpieczenie można kontynuować i na jakich warunkach;

  • co dzieje się z polisą GAP po zmianie korzystającego;

  • czy istnieje limit przebiegu albo obowiązek serwisowania w określonej sieci;

  • czy wykup jest prawem, czy wymaga spełnienia dodatkowych warunków;

  • kto odpowiada za mandaty, szkody i opłaty powstałe przed przekazaniem.

Szczególnie ryzykowna jest propozycja jazdy „na czyjejś umowie”, na podstawie pełnomocnictwa lub nieformalnego podnajmu. Bez pisemnej zgody leasingodawcy może to naruszać warunki kontraktu. Problem ujawnia się zwykle przy szkodzie, kontroli dokumentów albo konflikcie z dotychczasowym leasingobiorcą.

Określenie odstąpienie leasingu również bywa mylące. W praktyce przedsiębiorca zazwyczaj nie może po prostu zwrócić auta i przestać płacić. W grę wchodzi rozwiązanie umowy, jej wcześniejsze rozliczenie albo przeniesienie na zaakceptowany podmiot. Każdy wariant ma inne skutki finansowe.

Gotowa umowa czy nowe finansowanie?

Cesja daje dostęp do konkretnego samochodu i warunków ustalonych wcześniej. Nie można jednak swobodnie zmienić wszystkiego. Liczba rat, wartość wykupu czy rodzaj oprocentowania zwykle pozostają zgodne z istniejącym harmonogramem. Nowy klient przejmuje pakiet takim, jaki jest.

Przy aucie od dealera finansowanie można ułożyć od początku: dobrać wpłatę, okres 24–60 miesięcy i poziom wykupu. Łatwiej też porównać kilka egzemplarzy, na przykład Toyotę Corollę, Skodę Octavię i Volkswagena Passata, zamiast koncentrować się na jednym ogłoszeniu. Minusem może być konieczność wniesienia opłaty początkowej i przejścia pełnej procedury. Mimo to przejrzysty koszt bywa cenniejszy niż pozornie niska rata odziedziczona po obcej firmie.

Jeśli zastanawiasz się, jak oddać leasing, najpierw poproś finansującego o wyliczenie wcześniejszego rozliczenia i warunki cesji. Dopiero z tymi liczbami wystawiaj ofertę. Bez nich trudno uczciwie ustalić odstępne.

A jeśli chcesz przejąć auto głównie dlatego, że wygląda tanio, porównaj je z nową ofertą finansowania samochodu używanego. W kalkulatorze Carmore możesz policzyć ratę dla sprawdzonego auta od dealera i zestawić ją z pełnym kosztem ogłoszenia. Finansowanie prowadzimy online, dla osób prywatnych i firm, w tym jednoosobowych działalności, wygodnie i szybciej niż w standardowej ścieżce. Skontaktuj się z nami, a wspólnie ocenimy dostępne możliwości.

Car&More Sp. z o. o.Berry Financial Services (Polska) Sp. z o.o.Aleje Jerozolimskie 123A02-017 Warszawa

Język