Powrót do bloga

Samochód 7-osobowy w leasingu, modele dla rodziny i firmy

Przeczytaj w 10 min
Volkswagen Touran – 7-osobowy samochód rodzinny

Samochód 7-osobowy w leasingu, modele dla rodziny i firmy

Siedem miejsc w dowodzie rejestracyjnym nie zawsze oznacza siedem wygodnych foteli. W wielu SUV-ach ostatni rząd nadaje się przede wszystkim dla dzieci, a po jego rozłożeniu bagażnik mieści dwie miękkie torby i niewiele więcej. Van daje więcej przestrzeni, ale jest większy, cięższy i zwykle droższy.

Dlatego wyboru nie zaczynałbym od marki. Najpierw trzeba odpowiedzieć na prostsze pytanie: kto naprawdę będzie siedział w trzecim rzędzie i jak często?

Rodzina z czwórką dzieci ma inne potrzeby niż hotel odbierający sześciu pasażerów z lotniska. Jeszcze inaczej wygląda praca firmy montażowej, która rano przewozi ekipę, a po południu składa siedzenia i ładuje narzędzia. Liczba miejsc jest ta sama. Reszta już nie.

SUV czy van? Różnicę widać po otwarciu bagażnika

Duże SUV-y są chętnie wybierane przez rodziny, bo na co dzień prowadzą się podobnie do zwykłego auta osobowego. Łatwiej nimi zaparkować niż przedłużonym vanem, oferują wygodną pozycję za kierownicą i nie wyglądają jak samochód do przewozu grup.

Ich słabszą stroną jest trzeci rząd. W modelach takich jak Škoda Kodiaq, Peugeot 5008 czy SEAT Tarraco mamy w praktyce układ 5+2. Dwa tylne miejsca przydają się podczas dojazdu do szkoły, rodzinnego wyjazdu albo okazjonalnego przewozu dodatkowych pasażerów. Dorosły o wzroście 185 cm raczej nie będzie chciał spędzić tam trzech godzin.

Van jest mniej efektowny, ale uczciwszy. Toyota Proace Verso, Ford Tourneo Custom czy Mercedes-Benz Klasy V zapewniają normalny dostęp do tylnych siedzeń, przesuwne drzwi i bagażnik, który nie znika całkowicie po zajęciu wszystkich miejsc. Dla firmy przewozowej to najczęściej rozsądniejszy kierunek.

Jest też kwestia wsiadania. Wysoki próg SUV-a nie przeszkadza zdrowemu dorosłemu, lecz może utrudnić życie małym dzieciom albo starszym pasażerom. W vanie szerokie drzwi przesuwne dają więcej swobody na ciasnym parkingu. Niby detal. Po setnym zapinaniu dziecka w foteliku przestaje nim być.

Kodiaq, Tarraco i 5008: rodzinne 5+2

Škoda Kodiaq pierwszej generacji jest jednym z najbezpieczniejszych wyborów na rynku używanych aut rodzinnych, nie dlatego, że nie ma wad, lecz dlatego, że łatwo znaleźć odpowiednią wersję, części i serwis. Egzemplarze z lat 2021–2023 kosztują orientacyjnie od około 110 do 180 tys. zł brutto, zależnie od silnika, napędu i przebiegu.

Dla osób pokonujących dłuższe trasy sensowny będzie diesel 2.0 TDI. Przy jeździe głównie miejskiej trzeba jednak brać pod uwagę filtr DPF i układ SCR. Benzynowe 1.5 TSI jest wystarczające do spokojnej jazdy, ale z kompletem pasażerów i boxem dachowym nie daje dużego zapasu osiągów. Mocniejsze 2.0 TSI jeździ lepiej, za to wyraźnie więcej pali.

SEAT Tarraco korzysta z podobnej techniki, lecz często bywa tańszy od porównywalnego Kodiaqa. Ma bardziej zwarte wnętrze i sztywniejsze zestrojenie. Jeżeli auto ma służyć rodzinie, a nie budować prestiż przed biurem, dobrze wyposażone Tarraco może być bardzo rozsądnym zakupem.

Peugeot 5008 wyróżnia się trzema oddzielnymi fotelami w drugim rzędzie. To ważna informacja dla rodziców korzystających z kilku fotelików. Trzeci rząd nadal jest awaryjny, ale możliwość przesuwania każdego fotela osobno ułatwia podział miejsca między pasażerów i bagaż.

W przypadku diesli 1.5 BlueHDi trzeba dokładnie sprawdzić historię serwisową i pracę układu AdBlue. Nie skreślałbym tego silnika automatycznie, ale zakup egzemplarza bez dokumentacji jest niepotrzebnym ryzykiem. Używane 5008 z roczników 2021–2023 można spotkać mniej więcej w przedziale 90–145 tys. zł brutto.

Większy SUV dla dorosłych pasażerów

Kia Sorento, Hyundai Santa Fe i Volvo XC90 oferują więcej miejsca niż kompaktowe konstrukcje 5+2. Nadal nie zastąpią vana, lecz trzeci rząd jest w nich łatwiejszy do wykorzystania, szczególnie gdy pasażerowie drugiego rzędu zgodzą się przesunąć swoje fotele do przodu.

Sorento z napędem hybrydowym dobrze sprawdza się w mieście i na trasach podmiejskich. Wersja plug-in ma sens wtedy, gdy kierowca rzeczywiście może regularnie ładować samochód. Wożenie ciężkiej baterii bez korzystania z gniazdka oznacza wyższe spalanie i droższy zakup bez realnej korzyści.

Santa Fe jest mniej popularne na rynku wtórnym, ale oferuje przestronne wnętrze i bogate wyposażenie. Trzeba tylko sprawdzić dostępność konkretnej wersji siedmioosobowej. Nie każdy egzemplarz wystawiony jako „duży SUV” ma trzeci rząd.

Volvo XC90 zapewnia wysoki komfort, dobre wyciszenie i pełniejszy zestaw systemów bezpieczeństwa, ale koszty nie kończą się na racie. Opony, hamulce, ubezpieczenie i obsługa bardziej skomplikowanych wersji napędowych potrafią być wyraźnie droższe niż w Kodiaqu. Przy aucie używanym dobrze zostawić rezerwę na serwis po zakupie, zamiast przeznaczać cały budżet na wpłatę początkową.

Gdy siedem osób ma jeździć codziennie

Toyota Proace Verso, Peugeot Traveller i Citroën SpaceTourer to technicznie blisko spokrewnione modele. Różnice dotyczą głównie wyposażenia, wykończenia i dostępności konkretnych egzemplarzy. Dla przedsiębiorcy ciekawsza od znaczka na masce może być długość nadwozia. Krótka wersja jest łatwiejsza w mieście, ale z kompletem pasażerów nie zostawia wiele miejsca na walizki.

Ford Tourneo Custom daje duże możliwości aranżacji kabiny i jest popularny zarówno w przewozie osób, jak i w firmach usługowych. Używane egzemplarze z lat 2021–2023 kosztują zwykle około 150–240 tys. zł brutto. Przed zakupem trzeba obejrzeć prowadnice foteli, drzwi przesuwne, podwozie i wnętrze. Samochód po intensywnej obsłudze transferów lotniskowych może mieć stosunkowo niski wiek, ale tysiące cykli otwierania drzwi i szybsze zużycie kabiny.

Mercedes-Benz Klasy V jest propozycją dla hoteli, przewozów premium i właścicieli, którzy oczekują wykończenia bliższego samochodom osobowym. Jest komfortowy i reprezentacyjny. Tani nie będzie, ceny kilkuletnich egzemplarzy często zaczynają się w okolicy 200 tys. zł brutto, a bogate, długie wersje potrafią kosztować ponad 300 tys. zł.

Volkswagen Multivan jest bardziej osobowy w prowadzeniu, szczególnie w generacji T7. Ma jednak skomplikowane, indywidualnie przesuwane fotele, które przed zakupem trzeba sprawdzić w praktyce. Są wygodne, ale ich wyjmowanie i przechowywanie nie każdemu odpowiada.

Co sprawdzić przed podpisaniem umowy

Najpierw dokumenty. W dowodzie rejestracyjnym musi zgadzać się liczba miejsc. Sam fakt, że sprzedawca dołożył fotele albo auto ma fabryczne mocowania, nie wystarczy. Istotna jest też homologacja oraz sposób zarejestrowania pojazdu.

Przy aucie rodzinnym sprawdziłbym liczbę i rozmieszczenie mocowań ISOFIX. Trzy miejsca w drugim rzędzie nie oznaczają automatycznie trzech pełnych stanowisk do montażu fotelików. Najlepiej przyjechać na oględziny z własnymi fotelikami i zamontować je przed zakupem.

Firma przewozowa powinna zweryfikować warunki ubezpieczenia oraz finansowania. Odpłatny przewóz osób musi być zgłoszony finansującemu i ubezpieczycielowi, jeśli wymaga tego umowa. Zwykła polisa dla auta użytkowanego przez właściciela firmy może nie obejmować działalności transportowej. W zależności od rodzaju przewozów mogą być też potrzebne odpowiednie licencje lub zezwolenia.

Przy samochodzie używanym znaczenie ma forma sprzedaży. Faktura VAT 23% jest zwykle czytelniejsza podatkowo dla przedsiębiorcy niż faktura VAT-marża, ponieważ przy tej drugiej nie ma wykazanego podatku do odliczenia. Nie znaczy to, że auta na VAT-marżę nie da się sfinansować. Trzeba tylko uczciwie porównać całkowity koszt.

Finansujący sprawdzi również wiek auta na koniec umowy. Dziesięcioletni van może być atrakcyjny cenowo, ale nie każda firma zgodzi się na leasing trwający 60 miesięcy. Przy starszych samochodach częściej stosuje się krótszy okres, wyższą wpłatę albo inne warunki wykupu.

Rata to nie cały miesięczny koszt

Przy siedmioosobowym aucie łatwo skupić się na racie i pominąć resztę. Tymczasem duży SUV lub van może wymagać droższego AC, kompletu opon za kilka tysięcy złotych i większego budżetu na paliwo. Dochodzą przeglądy, hamulce, serwis automatycznej skrzyni oraz ewentualne naprawy drzwi przesuwnych czy układu oczyszczania spalin.

W Carmore najczęściej pracujemy na leasingu operacyjnym na 24–60 miesięcy, a raty prezentujemy netto. Ostateczna oferta zależy między innymi od ceny samochodu, wpłaty początkowej, wykupu, rocznika i sytuacji firmy. Ten sam Tourneo Custom może mieć niską ratę z wysokim wykupem albo wyższą ratę i znacznie mniejszą kwotę do zapłaty na końcu.

Najlepiej policzyć kilka wariantów. W kalkulatorze Carmore można zmienić wpłatę, okres umowy i wykup, a potem zestawić wynik z realnym budżetem na eksploatację. Finansowanie załatwisz online, dla osób prywatnych i firm, w tym jednoosobowych działalności, wygodnie i szybciej niż standardową ścieżką. Jeśli chcesz dobrać samochód i wariant finansowania do możliwości firmy, skontaktuj się z nami.

Car&More Sp. z o. o.Berry Financial Services (Polska) Sp. z o.o.Aleje Jerozolimskie 123A02-017 Warszawa

Język